Co szykuje Salewa na sezon SS27? Wrażenia i najciekawsze nowości po konwencji OberAlp Spring Summer 2027

Jesteśmy świeżo po konwencji Oberalp Spring Summer 2027 i wracamy z podsumowaniem najciekawszych nowości, które trafią do sklepów w przyszłym sezonie.
Zanim przejdziemy do sprzętu, warto wspomnieć o ważnej zmianie w samym Oberalpie.
Po ponad 40 latach założyciel tej rodzinnej firmy, Heiner Oberrauch przekazuje stery. Heiner To człowiek, który zaczynał działalność w Bolzano mając dwóch pracowników zatrudnionych na część etatu, a dziś grupa Oberalp skupia osiemnaście marek sportowych.
Od tego miesiąca funkcję prezesa przejmuje jego córka, Ruth Oberrauch. Jeśli kojarzycie markę LaMunt, to właśnie ona odpowiadała za jej stworzenie. Jej hasłem przewodnim ma być „Building Bridges”, czyli budowanie mostów i jeszcze mocniejsza współpraca pomiędzy markami, partnerami oraz klientami.
Co ważne, firma pozostaje w rękach rodziny, więc nie mówimy tutaj o żadnym przejęciu czy rewolucji. Patrząc jednak na kierunek rozwoju poszczególnych marek można odnieść wrażenie, że Oberalp bardzo świadomie przygotowuje się na kolejne lata. Widać to nie tylko w samym sprzęcie, ale również w sposobie projektowania kolekcji i budowania spójności pomiędzy markami.
A teraz przejdźmy do tego, co interesuje nas najbardziej.
Salewa jeszcze mocniej stawia na wspinanie
Marka, która właściwie stworzyła współczesne pojęcie butów podejściowych, w sezonie SS27 jeszcze mocniej stawia na wspinaczkę, via ferraty i techniczne poruszanie się w górach. Największą premierą będą nowe Wildfire 3. I tutaj od razu duże zaskoczenie.
Sugerowana cena ma niewiele przekroczyć 600 złotych, co przy obecnych cenach rynku jest naprawdę mocnym ruchem.
But otrzyma całkowicie nową konstrukcję z bezszwową, monolityczną cholewką oraz dobrze znane rozwiązania Salewy, takie jak Exa Shell i system 3F.
Nie zabraknie również przełącznika Climb, znanego między innymi z modelu Wildfire Edge. Pozwoli on zmieniać charakterystykę dopasowania buta w zależności od trudności terenu. Możemy dzięki niemu mocniej zablokować piętę, uniemożliwiając stopie możliwość cofanie się i uzyskać tym samym większą precyzję podczas trawersów czy wspinaczkowych fragmentów trasy. Więcej o tym patencie dowiecie się po przeczytaniu dostępnego na naszym blogu artykułu „Jakie buty do chodzenia po górach wybrać?”, a także po obejrzeniu materiałów edukacyjnych udostępnianych w naszych social mediach.
Całość uzupełnia szeroki climbing zone oraz podeszwa wykonana z miękkiej mieszanki gumy od szwajcarskiej, dobrze już Wam znanej i lubianej firmy POMOCA.
I tutaj mała ciekawostka.
Pomoca to marka, której z pewnością nie trzeba przedstawiać skiturowcom. Aż 90% finalistów olimpijskich zawodów w ski mountaineeringu korzystało właśnie z fok tej firmy.
Co ciekawe, marka osiągnęła taki wynik mimo rezygnacji ze sprzedaży na rynku rosyjskim. Patrząc na te liczby można odnieść wrażenie, że Pomoca całkowicie dominuje dziś w narciarstwie wysokogórskim.
Sama nazwa POMOCA pochodzi od francuskich słów Peaux, Mohair i Caoutchouc oznaczających odpowiednio skórę, moher i kauczuk/gumę.
To właśnie od tych materiałów zaczęła się historia marki. Dzisiaj większość osób kojarzy ją głównie z fokami, ale warto pamiętać, że firma od wielu lat rozwija również technologie związane z gumą. Wystarczy spojrzeć na przyczepność podeszew stosowanych przez Salewę. To jeden z tych elementów wyposażenia, którego nie zauważamy dopóki wszystko działa tak, jak powinno.


fot. Salewa
Sprzęt wspinaczkowy i via ferraty
Pozostając przy wspinaczce.
Pojawi się nowa kurtka Agner PTX Extreme, jeszcze bardziej dopracowane lonże ferratowe, a także nowy podstawowy, acz konkretnie prezentujący się kask wspinaczkowy Toxo 4. Po pierwszych oględzinach wygląda zdecydowanie nowocześniej niż poprzednicy, a przy tym ma zachować bardzo atrakcyjną cenę.
Nie jest też przypadkiem, że Salewa tak mocno rozwija właśnie tę kategorię. Wystarczy spojrzeć na popularność via ferrat w Alpach. Marka od lat budowała swoją pozycję w tym segmencie i obecnie jest jednym z najważniejszych graczy na rynku. Co więcej, po przeanalizowaniu trwałości materiałów oraz rzeczywistego tempa zużywania się sprzętu, zmienione zostaną również oficjalne wytyczne dotyczące jego użytkowania.
Od przyszłego roku maksymalny okres życia sprzętu wspinaczkowego zostanie wydłużony z 10 do 14 lat od daty produkcji. Co istotne, nie wynika to z zastosowania nowych technologii czy materiałów. Producent doszedł po prostu do wniosku, że dotychczasowe limity były bardziej konserwatywne, niż wskazywałyby na to rzeczywiste właściwości oferowanych produktów.
Zmiana ta będzie szczególnie istotna dla sklepów i dystrybutorów. Czternastoletni okres życia produktu oznacza bowiem możliwość jego magazynowania przez maksymalnie 4 lata przed sprzedażą, przy zachowaniu rekomendowanego 10-letniego okresu użytkowania przez końcowego klienta.
W praktyce oznacza to, że dla użytkownika znacznie większe znaczenie niż sama data produkcji powinny mieć data zakupu, sposób przechowywania sprzętu oraz jego faktyczny stan techniczny. Oczywiście nadal należy pamiętać, że żywotność każdego elementu wyposażenia zależy od intensywności użytkowania, ekspozycji na promieniowanie UV, sposobu pielęgnacji oraz przestrzegania zaleceń producenta. W przypadku intensywnego użytkowania sprzęt może wymagać wycofania znacznie wcześniej niż wynikałoby to z samych limitów czasowych.


fot. Łukasz Kudła
Alp Trainer wraca w nowej odsłonie
Dla osób szukających wygodnych butów hikingowych przygotowano nową generację Alp Trainer GTX. Zarówno w wersji niskiej, jak i wysokiej. Buty te dostępne będą wyłącznie w wersji membranowej. To wciąż ten sam charakterystyczny Alp Trainer, który przez lata zdobył sporą grupę fanów dzięki połączeniu wygody, umiarkowanej sztywności i gumowych wzmocnień, ale konstrukcja została dodatkowo dopracowana.
Jeżeli ktoś szuka klasycznego buta hikingowego do Beskidów, Sudetów, Tatr czy dłuższych trekkingów z lekkim plecakiem, ten model nadal pozostaje jedną z najbardziej uniwersalnych propozycji w ofercie marki.


fot. Adrian Mróz
MTN Trainer 3 Mid – na takiego następcę czekaliście
Jeszcze ciekawiej zapowiada się nowy MTN Trainer 3 Mid i mam wrażenie, że właśnie na taki but wielu z Was czekało od dawna.
To średnio sztywny, uniwersalny but trekkingowy inspirowany pierwszym MTN Trainerem, który lata temu podbił rynek outdoorowy. Cholewka wykorzystuje zarówno skórę Perwanger o grubości 1,6–1,8 mm w zależności od miejsca, jak i bardzo wytrzymałe materiały syntetyczne. Mamy tutaj bowiem pełny, gumowy otok 360 stopni, system 3F, elastyczny Flex Collar chroniący okolice Achillesa, możliwość dopasowania objętości stopy za pomocą wkładek CFF oraz letni wariant membrany Gore-Tex Extended Comfort.
Przy wadze poniżej siedmiuset gramów otrzymujemy naprawdę pancerną konstrukcję, która sprawdzi się od wiosny do jesieni, a także zimą w niższych partiach gór. Bez problemu poradzi sobie również z rakami koszykowymi. To właśnie ten typ buta, którego od kilku sezonów brakowało wielu użytkownikom. Nie ultralekki. Nie przesadnie techniczny. Po prostu solidny, trwały but trekkingowy na niemal wszystko.


fot. Łukasz Kudła
Puez SUN – odzież przygotowana na coraz gorętsze lato
Przechodząc do kolekcji trekkingowej Puez. Jedną z największych nowości będzie odzież chroniąca przed promieniowaniem UV na poziomie UPF 50.
Dla przypomnienia UPF działa podobnie jak SPF w kremach przeciwsłonecznych, ale odnosi się do materiału. UPF 50 oznacza, że tkanina przepuszcza jedynie jedną pięćdziesiątą promieniowania UV, blokując tym samym około dziewięćdziesiąt osiem procent promieni słonecznych.
W kolekcji znajdziemy między innymi kapelusze, koszule, longsleeve'y, lekkie bluzy oraz spodnie 2 w 1. Warto wypatrywać produktów oznaczonych nazwą SUN. Co istotne, nie jest to kwestia samej impregnacji czy marketingowego hasła.
Salewa zastosowała zupełnie nowe materiały, między innymi Dry'Ton UPF 50+ Silver Printed oraz nowe mieszanki Alpine Hemp. W przypadku tego drugiego, w porównaniu do wcześniejszych materiałów konopnych, w których konopia łączona była z bawełną, połączenie jej z materiałami syntetycznymi pozwoliło poprawić oddychalność, trwałość oraz odporność kolorów.
Co więcej, ochrona UV była testowana po wielokrotnym praniu i nie straciła swoich właściwości! Patrząc na to, jak gorące stają się kolejne sezony letnie, jest to kierunek rozwoju, który wydaje się całkowicie naturalny.
Dwustronne koszulki, które naprawdę mają sens
Przy okazji odzieży musimy wspomnieć o produkcie, który naprawdę zwrócił naszą uwagę. Dwustronnych koszulkach i longsleeve'ach.
Brzmi banalnie, ale ile razy zdarzyło się Wam, że kolor koszulki nie fitował z resztą stroju albo po prostu coś ją zabrudziło? Tutaj wystarczy odwrócić ją na drugą stronę i mamy praktycznie drugi produkt. Dodatkowo zastosowano już wszystkim doskonale znane wykończenie Polygiene ograniczające powstawanie nieprzyjemnych zapachów.
To jeden z tych produktów, które na pierwszy rzut oka wydają się ciekawostką, ale po chwili zaczyna się dostrzegać ich praktyczne zastosowanie podczas podróży czy kilkudniowych wyjazdów.

fot. Adrian Mróz
Nowe kolory i miejski charakter kolekcji
Na uwagę zasługuje także nowa kolorystyka. Salewa stawia na moro, ale w znacznie bardziej nowoczesnym i miejskim wydaniu. Dobrym przykładem jest nowa wersja kurtki Puez PTX 2.5 AOP bazująca na membranie PTX 10/10.
Pojawią się także nowe kolory jednego z najlepiej ocenianych modeli butów speedhikingowych ostatnich miesięcy, czyli Pedroc 2 Max. Patrząc na sprzedaż i opinie użytkowników, widać wyraźnie, że promowany przez Salewę trend speed hikingu na dobre zadomowił się na rynku, a odważne i nowoczesne podejście do designu zjednuje sobie coraz większe rzesze klientów.
Salewa pomiędzy tradycją a nowoczesnym outdoorowym lifestylem
Patrząc na aktualne produkty w ofercie marki oraz całą nową kolekcję SS27 trudno oprzeć się wrażeniu, że Salewa bardzo świadomie próbuje pogodzić dwa światy.
Z jednej strony marka nie zapomina o swojej najbardziej lojalnej grupie klientów. Mowa o osobach, które żyją górami przez większą część roku i regularnie wykorzystują sprzęt w wymagającym terenie. To właśnie dla nich powstają takie produkty jak MTN Trainer 3 Mid, gdzie wciąż królują sprawdzone materiały: skóra Perwanger, grube gumowe otoki, solidne systemy usztywnień i konstrukcje projektowane przede wszystkim z myślą o trwałości.
I nie jest to przypadek.
Według raportu Outdoor Participation Trends Report przygotowanego przez Outdoor Industry Association liczba najbardziej zaangażowanych uczestników aktywności outdoorowych utrzymuje się od lat na stosunkowo stabilnym poziomie około 90–100 milionów osób. Są to tak zwani Core Participants, czyli osoby podejmujące aktywności outdoorowe przynajmniej 51 razy w roku. To właśnie oni stanowią tradycyjny fundament branży outdoorowej. Są bardziej wymagający, częściej wybierają specjalistyczny sprzęt i zwykle znacznie większą wagę przykładają do parametrów technicznych niż do aktualnych trendów.
Jednocześnie rynek bardzo mocno się zmienia.
Całkowita liczba osób uczestniczących w aktywnościach outdoorowych wzrosła według tego samego raportu z 142,4 miliona w 2015 roku do ponad 181 milionów w roku 2024. Oznacza to, że do świata outdooru dołączają miliony nowych użytkowników, którzy niekoniecznie potrzebują ciężkich butów trekkingowych, raków czy sprzętu ekspedycyjnego.
To właśnie dla tej grupy rozwijane są kolekcje takie jak Pedroc czy nowoczesna linia Puez. Wciąż techniczne, ale jednocześnie lżejsze, bardziej uniwersalne i bliższe codziennemu użytkowaniu. Dominują tutaj nowoczesne materiały syntetyczne, większy nacisk na komfort oraz stylistyka, która równie dobrze odnajdzie się na górskim szlaku, jak i podczas weekendowego wyjazdu czy spaceru po mieście.
Patrząc na nową kolekcję można odnieść wrażenie, że Salewa nie próbuje wybierać pomiędzy tradycją a nowoczesnością. Zamiast tego stara się rozwijać oba kierunki jednocześnie. Z jednej strony oferując pancerne produkty o bardzo wysokich parametrach dla najbardziej wymagających użytkowników, a z drugiej otwierając się na coraz liczniejszą grupę osób, które dopiero odkrywają świat outdooru. Dlatego w przyszłym sezonie zobaczyć możemy…


fot. Adrian Mróz i Łukasz Kudła
Puch 950 cuin i kolekcja z grafikami Wyatta Herseya
Nie sposób omówić wszystkich nowości, ale warto wspomnieć jeszcze o nowych izolatorach puchowych. Mówimy tutaj o puchu 950 cuin przy proporcji puchu do pierza 95 do 5. To parametry, które jeszcze niedawno spotykaliśmy jedynie w najbardziej zaawansowanych produktach premium.
Pojawi się także nowa kolekcja miejska z grafikami przygotowanymi przez amerykańskiego artystę Wyatta Herseya. Jego projekty zobaczymy na koszulkach, longsleeve'ach, bluzach, a nawet na produkcie, który po latach na nowo zjednuje sobie wielu zwolenników – stylowej bandanie.


fot. Łukasz Kudła i Adrian Mróz
Nowe plecaki i koniec podziału na damskie oraz męskie
Na koniec plecaki. Po wielu latach doczekaliśmy się nowej generacji Alp Trainera. System nośny z dystanserem zapewniającym wentylację pozostaje, ale sama konstrukcja została przebudowana i wygląda znacznie nowocześniej.
Najważniejsza wiadomość? Pojawią się nowe litraże.
W naszym przypadku największym zaskoczeniem dotyczącym nowych plecaków Alp Trainer jest wersja 42+4 litry, na którą czekaliśmy od lat.
Do tego dochodzi dopracowany model plecaka przeznaczonego pod via ferraty – MTN Trainer 3 o pojemności 25 litrów. I jeszcze jedna bardzo dobra wiadomość.
Salewa odchodzi od klasycznego podziału na wersje damskie i męskie.
Zamiast tego pojawią się warianty standardowe oraz short. Dzięki temu osoby o drobniejszej budowie nie będą już musiały wybierać mniejszych pojemności plecaków o typowo damskiej kolorystyce tylko dlatego, że potrzebują krótszego systemu nośnego.
To naszym zdaniem jedna z najbardziej praktycznych zmian całej kolekcji.
A to dopiero początek.
Bo oprócz Salewy widzieliśmy również nowości Dynafita, Evolva i Wild Country.
Odwiedźcie nasze social media i dajcie znać, czego jesteście ciekawi najbardziej!




