Skitouring - czym jest i jak zacząć?

Początki w skitouringu rzadko wyglądają tak, jak wyobraża je sobie większość osób. Zwykle nie są to długie wycieczki ani efektowne zjazdy, tylko spokojne oswajanie się z nowym sposobem poruszania się na nartach. I dobrze – bo właśnie na tym etapie najłatwiej zbudować solidne podstawy.
Najpierw jazda, potem skitouring
Zanim zacznie się regularnie eksplorować trasy skiturowe, warto uczciwie odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czy swobodnie czuję się na nartach w różnych warunkach? Nie chodzi o sportową technikę ani jazdę „na krawędziach”, tylko o kontrolę prędkości, pewność skrętu i umiejętność radzenia sobie na zmęczonych nogach w różnych warunkach śniegowych.
Skitouring od narciarstwa alpejskiego różni się diametralnie, jednakże bardzo szybko pokazuje, że umiejętności wyniesione z narciarstwa zjazdowego mają ogromne znaczenie. Po długim podchodzeniu nie ma komfortu świeżych nóg, a zjazdy rzadko odbywają się w idealnym śniegu. Jeżeli jazda na stoku w trudniejszych warunkach wciąż sprawia problem, warto jeszcze na chwilę przy nim zostać.
Skitouring przystokowy jako sensowny początek
Aby przejście do pełnoprawnej turystyki narciarsiej było jak najmniej bolesne, dla wielu osób najlepszym pierwszym krokiem będą skitury przystokowe. Polegają one na podchodzeniu obok przygotowanego stoku i zjeździe po trasie narciarskiej. O ile dany ośrodek na to pozwala, jest to w pełni sensowna forma uprawiania skitouringu.
Takie wyjścia pozwalają:
- oswoić się z innym rytmem ruchu,
- nauczyć się pracy na fokach,
- opanować przełączanie trybów w wiązaniach skiturowych,
- przyzwyczaić się do jazdy w butach skiturowych.
W sezonach, gdy śniegu poza trasami jest mało, bywa to jedyna realna możliwość sensownego trenowania. Dla wielu osób to także sposób na dobre, aktywne i bezpieczne wykorzystanie wolnego czasu.

Autor bloga w drodze na Kopę Kondracką.
Pierwsze wyjścia poza stok
Moment, w którym pojawia się chęć wyjścia w teren, przychodzi naturalnie. Na tym etapie najlepiej wybierać trasy skiturowe, które są krótkie, czytelne i dają możliwość szybkiego odwrotu. Nie chodzi o zdobywanie wysokości ani ambitne cele, ale o spokojne poznawanie terenu.
W polskich Tatrach (po uprzednim sprawdzeniu warunków śniegowych i pogodowych i komunikatu lawinowego) bardzo dobrym przykładem na pierwsze skitury jest Hala Gąsienicowa. Klasyczny zjazd z Karbu w stronę Zielonego Stawu, a następnie nartostradą z Kuźnic to teren, który pozwala dość spokojnie połączyć podejście i pierwszy bardziej świadomy zjazd poza stokiem. Podobnie Hala Kondratowa (jeśli czujesz się na siłach i warunki na to pozwalają, wycieczkę do schroniska można przedłużyć podejściem i zjazdem z przełęczy pod Kopą Kondracką) czy Tatry Zachodnie, (gdzie zjazd z Grzesia - często wybierany jest przez początkujących (i nie tylko) narciarzy, może być zwieńczeniem udanej wycieczki). Ciekawym pomysłem, choć zdecydowanie nie na pierwszy raz może być także Dolina Pięciu Stawów (zjazd z Zawratu).
Podobne możliwości oferują także inne rejony w polskich górach, regularnie odwiedzane przez narciarzy skiturowych. Warto jednak pamiętać, że nawet popularne miejsca i uczęszczane szlaki nie gwarantują łatwych warunków. W okresie zimowym teren potrafi zmieniać się bardzo szybko, a obecność innych osób na szlakach turystycznych nie zawsze oznacza realne bezpieczeństwo.
Na pierwszych wyjściach celem jest:
złapanie rytmu podchodzenia,
nauczenie się gospodarowania siłami,
spokojna jazda w dół w zmiennych warunkach.

Podchodzimy na Zawrat
Kondycja ma znaczenie
Skitouring to sport, w którym wydolność szybko wychodzi na pierwszy plan. Nawet krótkie skitury potrafią być męczące, jeśli brakuje podstawowej kondycji. Regularna aktywność fizyczna, taka jak regularne marsze w terenie, bieganie czy jazda na rowerze bardzo dobrze przekłada się na komfort poruszania się w terenie.
Warto pamiętać, że zmęczenie najbardziej daje o sobie znać nie na podejściu, ale podczas zjazdów. To wtedy brak siły w nogach najmocniej wpływa na technikę i pewność jazdy. Brak odpowiedniego przygotowania kondycyjnego wiąże się ze znacznym ryzykiem kontuzji.

Autor bloga i skiturowi kompani w drodze na Kasprowy
Z kim zaczynać
Na początku uprawiania skitouringu ogromne znaczenie ma towarzystwo. Wspólne wyjścia z bardziej doświadczonymi osobami mogą bardzo pomóc, pod warunkiem że tempo i cele są dostosowane do najsłabszego uczestnika.
Najlepszym rozwiązaniem jest udział w kursach skiturowych lub chodzenie z osobami, które potrafią rozsądnie planować wyjścia. Nim się obejrzysz, poczujesz potrzebę nauki poruszania się w terenie zagrożonym lawinami i korzystania z lawinowego ABC.
Skitouring to sport, który wymaga innego sprzętu niż jazda po stoku, ale na początku nie chodzi o kompletowanie wszystkiego naraz ani o inwestowanie w rozwiązania z najwyższej półki. Znacznie ważniejsze jest zrozumienie, jak działa cały system, wypracowanie swoich preferencji i zrozumienie tego, co faktycznie robi różnicę w terenie.
Na start liczy się funkcjonalność, prostota i dopasowanie sprzętu do realnych planów, a nie parametry z katalogu. Dlatego też możliwość sprawdzenia różnych modeli nart i butów jest na wagę złota. W całej polsce działa mnóstwo wypożyczalni skiturowych, które zdecydowanie okażą się pomocne.
Sprzęt skiturowy
Narty skiturowe
są kompromisem między podejściem a zjazdem. W porównaniu do nart zjazdowych są lżejsze, często mają nieco większą szerokość pod butem oraz konstrukcję, która lepiej radzi sobie w zmiennym śniegu. Podchodzenie i jazda poza przygotowanym stokiem wpływają na inny dobór długości, sztywności i szerokości nart.
To, w jakie konkretnie rozwiązania pójdziemy, zależy od tempa, ambicji i priorytetów. Inaczej dobiera się sprzęt pod długie, rekreacyjne wycieczki, inaczej pod maksymalną radość ze zjazdu poza trasą, a jeszcze inaczej planując w przyszłości ściganie w skialpinstycznych zawodach. To, co jednak warto wiedzieć na początek:
- stabilność jest ważniejsza niż niska waga,
- zbyt lekkie narty potrafią dać mocno w kość podczas zjazdu,
- modele „wybaczające” więcej błędów sprawdzają się lepiej niż sportowe konstrukcje.
Im bardziej uniwersalna narta, tym łatwiej odnaleźć się w różnych warunkach.
Wiązania skiturowe
Wiązania to element, który najbardziej odróżnia skitouring od jazdy stokowej. Ich kluczową funkcją jest umożliwienie podchodzenia poprzez swobodne podniesienie pięty, a następnie zapewnienie stabilności podczas zjazdów.
Na początek najlepiej sprawdzają się wiązania:
- proste w obsłudze,
- łatwe do przełączania między trybami,
- kompatybilne z butami skiturowymi,
- o odpowiednim zakresie regulacji DIN.
Nie ma potrzeby zaczynać od najbardziej minimalistycznych, sportowych rozwiązań. Z drugiej strony pancerne wiązania freeride’owe również nie zawsze będą idealnym wyborem. Najlepiej sprawdzają się bezpieczne, lecz lekkie i proste w obsłudze - bardziej uniwersalne modele, szczególnie w pierwszych sezonach uprawiania skitouringu. Obecnie na rynku można już spotkać w zasadzie tylko nowoczesne wiązania pinowe, których wynalezienie zawdzięczamy marce Dynafit. Rozwiązanie to diametralnie przyczyniło się do obniżenia wagi sprzętu. Pancerne warianty freerideowe od super lekkich rozwiązań zawodniczych będa się jednak znacznie różnić budową, wagą, poziomem bezpieczeństwa, obsługą i wytrzymałością. Przed zakupem odpowiedniego sprzętu warto więc skonsultować wybór ze specjalistą.
Buty skiturowe
Buty skiturowe w największym stopniu wpływają na komfort całej wycieczki. Różnią się od klasycznych butów narciarskich zakresem ruchu w trybie chodzenia oraz wagą.
Dobrze dobrane buty skiturowe:
- pozwalają na naturalny krok podczas podchodzenia,
- nie ograniczają pracy nóg,
- zapewniają optymalną kontrolę i sztywność podczas zjazdów.
- są maksymlnie komfortowe i dopasowane do stopy
Na początek najlepszym wyborem są buty o umiarkowanej sztywności — wystarczająco stabilne do jazdy, ale nieprzesadnie twarde na podejściu. W razie wątpliwości warto skorzystać z fachowego doradztwa. Profesjonalny doradztwa pomoże dobrać odpowiedni sprzęt nie tylko pod kątem narciarskich oczekiwań, ale też indywidualnej budowy stopy. Właściwy dobór rozmiaru w butach skiturowych nie jest prostą kwestią, dlatego też na tym etapie można najczęściej dostrzec błędy początkujących skiturowców.
Foki
Foki to element absolutnie niezbędny. To one pozwalają na skuteczne podchodzenie bez cofania się na stoku i w terenie.
Powinny być dobrze dopasowane do szerokości narty. Uniwersalne mieszanki syntetyku i moheru są praktyczniejsze niż bardzo sportowe rozwiązania. Liczy się trwałość oraz łatwość zakładania i zdejmowania w trudnych warunkach. Niekwestionowanym liderem w produkcji fok jest marka POMOCA.
Nie warto oszczędzać na tym elemencie. Nic bowiem tak nie denerwuje, jak foka która przestaje kleić. Foki POMOCA posiadają specjalną warstwę membrany, oddzielającą klej od włosia, która zdecydowanie wpływa na długotrwały komfort korzystania.
Kije skiturowe powinny być regulowane i wyposażone w duże talerzyki. Kijki skiturowe pozwalają na:
- utrzymanie rytmu podchodzenia,
- odciążenie nóg,
- stabilizację w głębokim śniegu.
To prosty element, ale źle dobrane kije szybko dają się we znaki podczas dłuższych wyjść. Warto wybierać kijki dwusegmentowe z przedłużonym gripem. Są one niezbędne nie tylko na podejściu, ale stanowią też ogromne wsparcie podczas zjazdów poza trasą, ułatwiając inicjowanie skrętu. Skitouring bez nich jest po prostu niemożliwy.
Bezpieczeństwo i sprzęt dodatkowy
Wraz z wyjściem poza stok pojawia się temat bezpieczeństwa. W terenie potencjalnie zagrożonym lawinami podstawą jest posiadanie lawinowego ABC, czyli detektora, sondy lawinowej i łopaty. Sam sprzęt nie wystarczy — konieczna jest umiejętność jego użycia. Naprawdę nie warto oszczędzać na kursach.
W zależności od terenu i planów przydadzą się także:
- raki (zarówno na buty skitourowe, jak i harszle do nart),
- kask skiturowy — to absolutna podstawa! Kaski skiturowe zazwyczaj będą lżejsze od klasycznych kasków narciarskich,
- gogle,
- odpowiednia odzież skiturowa, zdecydowanie bliższa ubiorowi górskiemu „na cebulkę” niż narciarskiemu na stok (to jednak temat na osobny artykuł). Jeśli nie chcesz wtopić i utopić się we własnym pocie zapamiętaj tylko, że największy błąd jaki można zrobić udając się na swoje pierwsze skitury, to założyć klasyczną odzież narciarską.
O technicznym ubiorze przeczytasz w naszym artykule:
Sprzęt powinien rozwijać się razem z doświadczeniem i charakterem uprawianej aktywności.
Koniecznie sprawdź inne powiązane artykuły:
Gore-Tex wczoraj i dziś – wszystko co musisz wiedzieć i więcej!
Jaka kurtka w góry zimą? Poradnik Lavaredo.pl

Ruszamy na Krywań! - fot. MARAMA
Bezpieczeństwo i planowanie – czyli o czym naprawdę trzeba myśleć zimą w górach
Skitouring daje dużą swobodę poruszania się zimą w górach, ale ta swoboda bardzo szybko wymusza samodzielność w planowaniu i podejmowaniu decyzji. Na stoku wiele spraw jest uporządkowanych: trasy są przygotowane, zagrożenia ograniczone, a pomoc relatywnie blisko. Poza nim odpowiedzialność spada w całości na nas.
Nie oznacza to, że skitouring jest z definicji niebezpieczny — ba, w pewnych aspektach poza trasą czuję się nawet bezpieczniej. W końcu moje bezpieczeństwo zależy głównie ode mnie, a nie od tłumów na stoku. Należy jednak pamiętać, gdzie się idzie, po co się tam idzie oraz jakie mogą być realne konsekwencje błędnych decyzji i przecenienia własnych możliwości, szczególnie gdy w grę wchodzą góry zimą.
Planowanie wycieczki – bez improwizacji
Dobra wycieczka skiturowa zaczyna się jeszcze przed wyjściem z domu. Planowanie nie polega na wyznaczeniu jednego celu i realizowaniu go „za wszelką cenę”, ale na przygotowaniu kilku wariantów — zależnie od warunków, pogody i formy zespołu.
Przed wyjściem warto:
- sprawdzić prognozę pogody,
- zapoznać się z aktualnym komunikatem lawinowym i panującymi warunkami,
- przeanalizować przebieg szlaków i nachylenie stoków,
- określić miejsca, w których możliwy jest bezpieczny odwrót lub skrócenie trasy.
W polskich Tatrach i innych popularnych rejonach zimą często spotyka się ludzi na znanych i uczęszczanych szlakach. To bywa mylące, bo obecność innych osób nie zawsze idzie w parze z rzeczywistym poziomem bezpieczeństwa. Warunki w okresie zimowym potrafią zmienić się bardzo szybko, nawet na trasach dobrze znanych z lata.

Autor bloga i koledzy przed ostatnim podejściem na świętą górę Słowaków - fot. MARAMA
Lawinowe ABC – kiedy jest konieczne
W momencie, gdy skitury prowadzą w teren potencjalnie zagrożony lawinami, nie ma już miejsca na kompromisy. Lawinowego ABC nie traktuje się jako dodatku, ale jako podstawowy element wyposażenia.
Zestaw składa się z:
- detektora,
- sondy lawinowej,
- łopaty.
- umiejętności korzystania z powyższych
Samo posiadanie sprzętu nie zwiększa bezpieczeństwa, jeśli nie potrafimy z niego korzystać. Dlatego kursy lawinowe i regularne ćwiczenia są absolutną podstawą. To nie jest wiedza „na później”, ale realna umiejętność, która może zdecydować o wyniku akcji ratunkowej.
Nie każdy teren wymaga lawinowego ABC, ale jeśli istnieje możliwość zejścia lawiny — sprzęt i umiejętność jego użycia są obowiązkowe.

Panorama na Śnieżniku
Tatry, Bieszczady i inne polskie góry zimą zachęcają do uprawiania skitouringu
Każdy region ma swoją specyfikę. Tatry oferują największe możliwości skiturowe, ale jednocześnie stawiają najwyższe wymagania. Teren bywa stromy, ekspozycja duża, a warunki zmienne. Skitouring w polskich Tatrach wymaga znajomości topografii, umiejętności oceny zagrożeń oraz doświadczenia w poruszaniu się w terenie wysokogórskim.
W Bieszczadach i innych pasmach polskich gór teren wcale nie musi być łatwiejszy. Zła pogoda, wiatr, duże zalesienie wymagające dobrych umiejętności zjazdowych oraz ograniczona widoczność potrafią skutecznie utrudnić orientację i bezpieczny powrót, nawet na pozornie prostych trasach. Istnieje jednak mnóstwo atrakcyjnych wariantów na początek. Warto dołączyć do dedykowanych grup skiturowych w social mediach, które w pewien sposób ułatwią wejście w świat tej pięknej dyscypliny.
Zespół, tempo i decyzje w terenie
Skitouring bardzo szybko pokazuje, jak silny jest związek między tempem, kondycją i decyzjami. Zbyt szybkie podejście prowadzi do szybkiego zmęczenia i "przepalenia" mieśni, zbyt wolne potrafi niepotrzebnie wydłużyć wycieczkę. Dlatego tempo zawsze powinno być dostosowane do najsłabszej osoby w grupie, niezależnie od tego, czy w zespole są początkujący, czy doświadczeni narciarze.
W terenie:
decyzje podejmuje się wspólnie,
zawrócenie nie jest porażką,
zmiana planu to element dobrej strategii, a nie błąd.
W skitouringu stać trzeba za własnymi decyzjami — i to odróżnia go od jazdy na stoku bardziej niż jakikolwiek element sprzętu.
Kursy i uczenie się od lepszych
Jednym z najlepszych sposobów rozwoju w skitouringu są kursy i szkolenia. Dobrze prowadzony kurs uczy:
planowania tras,
czytania terenu,
pracy z lawinowym ABC,
poruszania się w stromym terenie.
Równie ważne jest chodzenie z odpowiedzialnymi partnerami, którzy mają odpowiednie doświadczenie i potrafią je przekazywać bez presji i rywalizacji. Skitouring to połączenie wiedzy, praktyki i czasu spędzonego w terenie — tego nie da się ominąć.
Na koniec
Skitouring daje dużo swobody i mnóstwo przygód, ale najlepiej sprawdza się wtedy, gdy jest uprawiany z głową. Planowanie, umiejętność oceny sytuacji i gotowość do zmiany decyzji są równie ważne jak sprzęt czy kondycja.
Miłego początku przygody!




